sobota, 14 lipca 2012

"Tryb warunkowy" - Hanna Cygler


Wydawnictwo: Rebis
Stron: 273

Wystarczyło jedno spojrzenie na okładkę książki i informacja o tym, że główna bohaterka ma na imię Zosia, abym była "kupiona" przez Tryb warunkowy i Hannę Cygler już na wstępie. Bo cóż poradzę na to, że kolor zielony jest tym przeze mnie ulubionym, a "Zosia" to imię, które już dawno temu wybrałam dla swojej przyszłej córki? To spotkanie po prostu musiało być wyjątkowe i udane. A raczej - wyjątkowo udane. Intuicja mnie nie zawiodła. Rzadko zdarza mi się nie oderwać od książki przez całą podróż pociągiem, ale tak było tym razem. Relacja Toruń-Poznań długi czas będzie mi się kojarzyć z Zosią Knyszewską.

Książka ma ciekawą historię. To debiut literacki autorki (nieznanej mi wcześniej zupełnie, ale błąd ten na pewno naprawię!), która zaczęła książkę pisać w 1985 roku, ukończyła ją w 1997, a pierwsze wydanie Trybu warunkowego miało miejsce dopiero w 2004 roku nakładem Wydawnictwa Kurpisz. Nie przeczytałabym pewnie jeszcze długo tej książki, gdyby nie to, że Dom Wydawniczy Rebis postanowił wznowić całą serię o rezolutnej Zośce. Bo nie wspomniałam jeszcze najlepszego - Tryb warunkowy to pierwsza część z trzech (w kolejności są jeszcze: Deklinacja męska/żeńska i Przyszły niedokonany), które opowiadają o życiu pewnej gdańszczanki i różnych w tym życiu rewolucjach.

Pierwsza część obejmuje studenckie lata Zosi. Poznajemy dziewczynę w przełomowym dla niej momencie - dniu dostania się na studia (anglistykę) do Warszawy. Dowiadujemy się już na pierwszych kartach książki, że dziewczę od paru lat jest beznadziejnie zakochane w swym starszym kuzynie i właściwie czeka na oświadczyny, bo te studia...to tak niekoniecznie. Jak kubeł zimnej wody działa na Zosię informacja o zaręczynach ukochanego Marcina. Inna historia mogłaby pewnie tak się skończyć - złamanym sercem, pogrzebanymi marzeniami - ale tu to dopiero początek. Zosia zaczyna życie w Warszawie, znajduje przyjaciół, zachwyca mężczyzn swą urodą i rozkochuje w sobie, a także rozwija się, podróżuje i po prostu - dojrzewa. Z niewinnej i nieświadomej dziewczyny staje się pewną siebie i odważną kobietą. Jak to w życiu - z małymi potknięciami. Jej miłosne perypetie rozgrywają się na przemian między dwoma mężczyznami - wciąż nieodżałowanym Marcinem i pociągającym, ale skomplikowanym (a raczej ze skomplikowaną sytuacją rodzinną) Witkiem. A wszystko na tle wydarzeń przełomu lat 70. i 80. Strajki, stan wojenny.

Hanna Cygler znakomicie oddała klimat tamtych czasów. Pokazała inną perspektywę tych dramatycznych wydarzeń. Taką czysto ludzką perspektywę. Oddała ówczesne życie młodych ludzi, ich wzloty i upadki, ich dojrzewanie. Autorka cały czas posługuje się narracją Zosi, dzięki czemu bohaterka jest naszym przewodnikiem po świecie książki. Język utworu jest prosty, naturalny, jak rozmowa z koleżanką. Płynnie przechodzimy z jednego wydarzenia w drugie, z jednego roku w następny, z jednego miasta do innego. Styl autorki oraz przygody (szczególnie te miłosne) Zosi sprawiają, że Tryb warunkowy czyta się po prostu błyskawicznie i aż żal, że tak szybko się kończy. Ale, ale! Jak już wspominałam - to wcale nie koniec. I to jest w tym wszystkim najlepsze! Po zaskakującym finale czytelnik nie chce opuszczać bohaterki. Chce iść dalej jej ścieżkami i sprawdzić - gdzie i do kogo te ścieżki prowadzą...

Moja ocena: +5/6

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego Rebis.

10 komentarzy:

  1. Okładka jest prześliczna. Pragnę wręcz mieć ją na swojej półce. ;)
    Fabuła również ciekawa. A Twoja recenzja dodatkowo zachęca do sięgnięcia po tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam Twojego bloga i dziękuję Ci za wpis
    oraz zapraszam także do moich recenzji książek na stronę
    http://dodeski.pl

    Gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka jest na mojej półce "Chcę przeczytać". Mam nadzieję, że będę miała taką możliwość i "Tryb warunkowy" wpadnie w moje ręce! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nic nie czytałam autorstwa Hanny Cygler, choć na półce mojej mamy stoi jedna powieść. Wydaje mi się, że ,,Tryb warunkowy" może mi się spodobać. Lubię książki, których akcja dzieje się w latach 70. i 80.

    OdpowiedzUsuń
  5. po takiej recenzji nie można nie sięgnąć po tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobała mi się ta książka, Zosia jest postacią niesamowitą, koniecznie muszę przeczytać kolejne części cyklu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, ja mam pytanie małe. Czy byłabyś zainteresowana umieszczeniem w Katalogu Czytelniczym? Wystarczy tylko, że dodasz Katalog do linków i napiszesz w komentarzu bądź w mailu, żebym wpisała na listę Twojego bloga. :) Oczywiście, do niczego nie zmuszam.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka - piękna, chociaż nie zaczarowała mnie tak jak Ciebie;)
    Sama fabuła - jestem jak najbardziej na tak. Na takie wielkie tak. Wprost uwielbiam historie z lat 70 i 80 (a raczej ogólnie z PRLu). Poza tym Zosię już polubiłam.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo tak wysokiej oceny, podziękuję. To nie moje klimaty, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka jest prześliczna.

    OdpowiedzUsuń