Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a w duszy gra.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a w duszy gra.... Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 listopada 2012

A w duszy gra... [4]: Hey

 

Gdy ktoś pyta mnie o ulubiony zespół czy ulubioną wokalistkę odpowiadam bez namysłu - Hey, Kasia Nosowska. Bo choć słucham naprawdę wielu rzeczy, różnych gatunków, czasem kompletnie odmiennych, to pewne miłości są u mnie stałe. Kaśkę N. kocham miłością absolutną już od dekady. Każda jej nowa płyta - czy to z Hey'em, czy solowa - jest dla mnie wielkim wydarzeniem. Lecę do sklepu w dniu premiery i cieszę się jak dziecko. Rzadko kupuję oryginalne płyty, ale w przypadku Kaśki nie umiem inaczej. Tak samo nie umiem oprzeć się pokusie pójścia na koncert, gdy akurat odbywa się w moim mieście (a raczej miastach: Poznaniu lub Toruniu). Płytę mam od ponad tygodnia, przesłuchałam ją niezliczoną ilość razy. I tak - lubię ją. Poznaję, smakuję powoli. Stopniowo wyławiam poszczególne piosenki, wsłuchuję się w tekst. Moim zdaniem jest zupełnie inna niż MURP, dużo bardziej...optymistyczna? Sama nie wiem. Może dzięki dzisiejszemu koncertowi (już za kilka godzin!!) poczuję wyraźniej, co Kaśka chce przez tą płytę przekazać. Tradycyjnie spróbuję zająć miejsce pod samą sceną, naprzeciw głównego mikrofonu i będę cieszyć się każdą minutą koncertu...

Do Rycerzy, do Szlachty, doo Mieszczan to dziesiąty studyjny album Hey. 
Jedną z moich ulubionych piosenek jest (póki co) Wilk vs. Kot:


***

PS. Mam dziś szczęśliwy dzień - nie dość, że wieczorem koncert Hey, to jeszcze udało mi się wygrać dwie książki na blogu Kasi Michalak - Wiśniowy Dworek i Mistrza!!! Ale się cieszę!

PS2. Na koniec dodam tylko, że zupełnie oszalałam na punkcie Niki - mojej bratanicy! Jest cudowna! ;)))

sobota, 20 października 2012

A w duszy gra... [3]: Maria Peszek



Uwielbiam twórczość Marii Peszek. Miasto Mania (2006) i Maria Awaria (2008) to poprzednie albumy artystki - każdy inny, konceptualny, wyjątkowy. Pamiętam swoją radość, gdy cztery lata temu kupiłam Awarię - byłam wtedy na początku studiów, z dala od domu, wydawało mi się, że świat leży mi u stóp. Po czterech niełatwych latach i zweryfikowaniu wielu życiowych planów, wychodzi oto nowa płyta mojej ulubionej Marii - Jezus Maria Peszek. Okazuje się, że i dla niej ten czas nie był lekki... To bardzo osobisty album. Tu już nie ma kreacji, jest po prostu Maria Peszek ze swoimi pytaniami, wątpliwościami, lękami. Dotyka palących problemów, które prędzej czy później napotkają i mnie, i ciebie. Nie umiem ładnie i zgrabnie opisać, jakie uczucia wyzwala we mnie każda z piosenek, bo prawda jest taka, że dla mnie samej pozostaje to nie do końca zrozumiałe. I choć nie wszystkie poglądy Marii pokrywają się z moimi, to czuję szczerość płynącą z tego albumu i mam do jego autorki ogromny szacunek.





niedziela, 2 września 2012

A w duszy gra... [2]: Mela Koteluk

Ostatni tydzień minął mi z szybkością błyskawicy. Połowa dnia w biurze, a potem praca nad magisterką (napisanie pierwszego rozdziału na zaliczenie czwartego roku jak zwykle odwlekałam i teraz zrobiło się nerwowo...). Do tego czytanie książki Nicka Vujicica, którą dostałam do recenzji od portalu nakanapie.pl i ćwiczenia (tak, w końcu wzięłam się poważnie za odchudzanie!). Mam nadzieję, że jak już uporam się z magisterką, to wygospodaruję sobie więcej czasu na bloga. Dzisiejszy post jest po to, aby trochę się wytłumaczyć, trochę o sobie przypomnieć, ale przede wszystkim po to, aby opowiedzieć Wam o moim najnowszym muzycznym odkryciu. 


Co prawda refleks mam spóźniony, bo płyta tej artystki (Spadochron) wyszła w maju 2012 roku, a ja dopiero teraz o niej usłyszałam. Przyznam, że zakochałam się zupełnie w muzyce Meli Koteluk i zbliżające się urodziny wykorzystam na zdobycie oryginalnej płyty. Słucham teraz Meli na okrągło, a co najlepsze - już 7. października zagra ona w Toruniu! Nie mogę się doczekać. :)

Zachęcam Was do bliższego zapoznania się w twórczością tej młodej artystki. Dodam, że przed wydaniem własnej płyty śpiewała ona w chórkach u Gaby Kulki i zespołu Scorpions. Naprawdę warto!

poniedziałek, 26 września 2011

A w duszy gra... [1]: Nosowska


Nosowska
"8"
data premiery: 23 września 2011

lista piosenek:

1. Rozszczep
2. Daj spać!
3. Polska
4. Nomada
5. Pa
6. Ulala
7. Kto?
8. Ziarno
9. JPS
10. Czas
11. Tętent
12. O lesie


Nareszcie się doczekałam! Kocham Kaśkę miłością absolutną i każda jej nowa płyta (czy Hey-owa, czy solowa) jest dla mnie ważnym i radosnym wydarzeniem. "8" to szósty solowy album Nosowskiej. Ja go dopiero poznaję, powoli odkrywam sensy. Każde przesłuchanie jest inne od poprzedniego. Jedno wiem na pewno - Kaśka jest geniuszem w dobieraniu słów. Jej metafory potrafią wprawić w osłupienie. Nie mam póki co ulubionej piosenki z tej płyty, ale mam kilku faworytów. Nie zdradzę. A 6. listopada (po dwóch latach od ostatniego spotkania) być może znów zobaczę Kaśkę na żywo na koncercie.

Polecam!




w nadgarstkach tyka puls
nie zasypuj mi 
uszu próchnem słów
nie próbuj we mnie wlać 
potencjałów dziś
bo życie - potwór podstępny, zły
od rana zacznie znów 
wysysać ze mnie szpik